DROGI CZYTELNIKU

Mam nadzieję, że nie trafiłeś tutaj przypadkowo, a jeżeli tak, to zdecydujesz się zostać ze mną na dłużej.
Zapraszam Cię w podróż po świecie, który nie należy do najłatwiejszych.
Jestem kasjerem i codziennie walczę o przetrwanie. Powalczysz ze mną?

Klienci szturmują likwidowane Tesco (zdjęcia)

Polub i udostępnij bloga znajomym!

Sieć Tesco, rezygnuje ze sklepów wielkopowierzchniowych. Aktualnie trwa likwidacja Tesco w Rzeszowie, Gliwicach, Tychach oraz Żorach. Pracę może stracić aż 2200 osób. 

Do pierwszych zwolnień grupowych w Tesco doszło już w styczniu 2019 r. Wówczas zostało zwolnionych 1300 osób. W czerwcu b.r. w wyniku likwidacji kolejnych 4 hipermarketów (Olsztyn, Nowy Sącz, Ruda Śląska, Starogard Gdański) pracę straciło już 1480 osób. Jak podają władze Tesco Polska, zwolnienia są wynikiem zmian w strukturze kierowniczej w pozostałych sklepach oraz w centrali firmy. 

Tesco w Polsce prowadzi od trzech lat bardzo intensywny proces restrukturyzacji firmy. Dotychczas firma zamknęła ok. 100 sklepów. Ich liczba spadła z 450 do niecałych 350 placówek. Restrukturyzacja polegać ma głównie na skupieniu się na mniejszych sklepach kompaktowych, a likwidacji wielkich hipermarketów.

"Nasza decyzja, by skupić się na mniejszych formatach sklepów, odzwierciedla zmieniające się oczekiwania polskich klientów i trendy na rynku detalicznym. Nasze hipermarkety kompaktowe i supermarkety będą cały czas oferować bogaty wybór produktów spożywczych, wraz z popularną marką odzieżową F&F czy sezonowymi produktami przemysłowymi.”
Matt Simister, prezes Tesco w Europie Środkowej:
NSZZ Solidarność Tesco tłumaczy:

W Internecie aż huczy od informacji na temat likwidacji Tesco w Rzeszowie. Internauci piszą o wielkich wyprzedażach. Odkąd zaczęłam pracę w handlu, ciężko jest mnie namówić na jakiekolwiek zakupy. Tym bardziej, jeżeli w grę wchodzi wielki moloch, taki jak Tesco. Jednak, z racji prowadzonej przeze mnie blogerskiej działalności postanowiłam się tam udać, aby sprawdzić, jak klienci reagują na wielkie hasło “wyprzedaż do -80%”.

Zdjęcia autorskie. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zdecydowanie nie należę do łowców promocji. Nie dziwi mnie fakt, że wyszłam z pustymi rękami. Wyprzedażowe promocje nie zrobiły na mnie większego wrażenia. I teraz pytanie… czy ta kilkumetrowa kolejka do kas, to zwyczajna psychoza tłumu?

Zachowanie klientów, pozostawia jednak wiele do życzenia. Na wyżej załączonych zdjęciach dostrzec można porzucone produkty w dowolnym miejscu. Największe skupiska pozostawionych produktów  znajdują się przy czytnikach cen. Jeżeli cena danego produktu nie była satysfakcjonująca – klienci rzucali produktem, gdzie popadnie. Zbyt ciężko jest odnieść go na swoje miejsce. Tym bardziej, gdy kolejno klient, za klientem powtarza to zachowanie, nie widząc w tym niczego złego. Nawet jeżeli w grę wchodzą produkty, które powinny zachowywać ciąg chłodniczy – rzucane są one w dowolne miejsce. JEDNAK MNIE TO OSOBIŚCIE ODRAŻA! 

Tak, czy siak współczuję mocno pracownikom Tesco, którzy będą musieli uporządkować sklep. I tak do końca października, bo właśnie wtedy sklep ma zostać zamknięty ostatecznie. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy w najbliższym czasie zostaną bez pracy. Głowa do góry – pracy w handlu jest co niemiara. A po drugie… w każdym z Was tkwi jakiś potencjał, który na pewno świetnie będziecie potrafili wykorzystać w poszukiwaniu nowej pracy. 🖐

Zostaw e-mail i bądź ze mną na bieżąco!⬇

Newsletter

FANPAGE FACEBOOK

DOŁĄCZ DO GRUPY NA FB

Archiwa

Podaj dalej!

Polub i udostępnij bloga znajomym!