Drogi Czytelniku

Mam nadzieję, że nie trafiłeś tutaj przypadkowo, a jeżeli tak, to zdecydujesz się zostać ze mną na dłużej. Zapraszam Cię w podróż po świecie, który nie należy do najłatwiejszych.
Jestem kasjerem i codziennie walczę o przetrwanie. Powalczysz ze mną?

O mnie

Polub i udostępnij bloga znajomym!

Gdy jeszcze kilkanaście lat temu, jako dziecko beztrosko i swobodnie dorastałam, wyobrażałam sobie swoją przyszłość, która będzie łatwa, prosta i przyjemna. Marzyłam o wielkiej karierze, wierząc że czeka mnie coś wyjątkowego. Pewnie, jak każdy snułam w swojej głowie idealny obraz życia. Wkrótce jednak okazało się, że realia wcale nie wyglądają tak kolorowo i nie jest to co najmniej wynik braku ambicji, umiejętności lub wykształcenia.

Mam na imię Beata i jestem kasjerem.

Nie od zawsze nim byłam, więc można powiedzieć, że dotknęłam różnych dziedzin życia zawodowego. Jednak o moim doświadczeniu nie będę tutaj wspominać, bo nie ono stanowić ma centrum uwagi. 

Pomysł założenia bloga narodził się zupełnie przypadkowo. A wszystko za sprawą artykułu: „Jeden dzień z życia kasjera – czyli codzienność na sali sprzedaży” (kliknij, aby przeczytać). Miałam spore obawy, czy artykuł ten będzie pasował do całego konceptu strony, którą właśnie zaczęłam prowadzić. Jednocześnie czułam olbrzymią, wewnętrzną potrzebę napisania czegoś, co od dawna siedziało mi w głowie. 

Słuszność decyzji przyszła natychmiast...

Napisany artykuł odbił się szerokim echem. Szczególną przychylność zyskał ze strony kasjerów, którzy utożsamiali się z każdym kolejnym akapitem. Dostałam szereg wiadomości, które utwierdziły mnie tylko o konieczności pisania o niniejszej profesji, bo bycie kasjerem to żaden wstyd, a olbrzymia umiejętność obcowania z ludźmi.

1. Zwiększyć świadomość społeczną na temat pracy z zakresu obsługi klienta.

2. Jednoczyć wszystkie osoby z sektora handlu, być dla nich wsparciem i przykładem.

3. Dotrzeć do osób spoza branży, aby wyrobić nawyk godnego traktowania kasjerów. 

JESTEM KASJEREM

Praca na cały etat w jednej z sieciówek, to nie łatwy kawałek chleba. Każdego dnia uczę się, jak obsługiwać Klienta, który z roku na rok jest coraz bardziej wymagający. Kilka lat doświadczenia to wciąż za mało, aby móc zaspokoić wszystkich. To wręcz nierealne, zwłaszcza gdy pojawi się Klient, który za nic ma naszą pracę.

JESTEM KLIENTEM

Byłoby wielce nie w porządku, gdybym nie zwróciła uwagi na fakt, że także robię zakupy. Jestem zwykłym człowiekiem, który musi zaspokoić swoje potrzeby. Robiąc zakupy, napotykam na różne charaktery po drugiej stronie lady. Zwracam uwagę na profesjonalne zachowanie Kasjera oraz to, które pozostawia wiele do życzenia.

Dołącz do mojej drużyny i stań się częścią społeczności!

Podaj dalej!

Polub i udostępnij bloga znajomym!