Drogi Czytelniku

Mam nadzieję, że nie trafiłeś tutaj przypadkowo, a jeżeli tak, to zdecydujesz się zostać ze mną na dłużej. Zapraszam Cię w podróż po świecie, który nie należy do najłatwiejszych.
Jestem kasjerem i codziennie walczę o przetrwanie. Powalczysz ze mną?

Tagged: praca

Ludzie w pracy – zgrany zespół, czy ciągłe konflikty?

*edit 20.03.2019 r.
– wpis powstał 17.03.2019 r. i w tym dniu miał zostać opublikowany. Z przyczyn niezależnych ode mnie (problemy techniczne) nie udało mi się go wstawić, dlatego robię to dzisiaj. Stąd wszelkie zwroty czasowe odnoszą się do niedzieli. Miłej lektury.

Tak naprawdę tego wpisu miało nie być i nieco zaburza on mój harmonogram, ale to nic. Jakoś sobie z tym poradzę. 😉 To nie będzie historia, opisująca starcie klienta z kasjerem – ale uwierzcie mi, na to też przyjdzie pora. W głowie pozostały mi jeszcze wrażenia i emocje z wczorajszej imprezy pracowniczej, dlatego przyszła mi mała refleksja, którą chciałam się z Wami podzielić.

Znacie już moją historię z poprzedniego wpisu i wiecie, że wykazałam się brakiem lojalności w stosunku do mojego aktualnego pracodawcy, zwalniając się, by z powrotem wrócić (tym razem na kasę). Niektórzy uważają, że to był błąd, twierdząc że marnuję swoje życie. Prawiący morały być może mają rację, bo sama uważam, że kasa nie jest pracą moich marzeń. Jednak staram się każdego dnia wyciągać z tego pozytywne wnioski i przekładać je na życie. Gdyby nie mój powrót, cięcia etatów, które wiązały się w moim przypadku z degradacją, nigdy nie wpadłabym na pomysł stworzenia tego bloga. A przyznam, że ostatnimi czasy dostaję bardzo wiele pozytywnych wiadomości od Czytelników, co motywuje mnie jeszcze bardziej. I tak sobie nawet myślę, że przez dłuższy czas muszę pozostać tą kasjerką, bo skąd będę czerpać inspirację? Praca za biurkiem nie jest tak ekscytująca, jak stanie za ladą – daję słowo! 😃

W poprzednim wpisie (kliknij, by nadrobić zaległości) wspomniałam także, o tym że nie sam rodzaj wykonywanej pracy jest najważniejszy, a atmosfera która panuje w danej firmie. Można być “szychą” i zarabiać miliony monet, ale co z tego, gdy nie ma się oparcia wśród współpracowników? Psychika człowieka jest dość skomplikowana, ale nie będę rozkładać jej na czynniki pierwsze, bo tego robić nie potrafię. Jednak śmiało mogę powiedzieć na swoim przykładzie, że dobra atmosfera w pracy potrafi wiele wynagrodzić.

Z czystej ciekawości sprawdziłam, co Google podpowiada, gdy wpiszemy frazę “ludzie w pracy”. Spójrzcie na wyniki najczęściej wpisywanych fraz:

Trochę mnie to zaskoczyło, bo jak widać nie ma ani jednego powiązania w/w frazy z pozytywnym wydźwiękiem. Wychodzi na to, że ludzie w pracy są toksyczni, wredni, fałszywi, trudni, niemili i wkurzający. W takim razie, moja firma jest totalnym odchyleniem od normy. Dzięki niej, poznałam całą masę fantastycznych osób, które pomimo odmiennych charakterów, potrafiły stworzyć zgrany zespół. Nie twierdzę, że jest idealnie, bo trudno o taki stan – przecież zawsze znajdą się gorsze momenty, zwłaszcza gdy przychodzą zmiany, do których ciężko się przekonać. Niemniej, ważne by czuć wsparcie i zrozumienie ze strony pracodawcy. Myślę, że to on jest fundamentem i kluczem, który zapewni dobre samopoczucie. Spójrzcie dalej…

Atmosfera w pracy w najczęstszych wyszukiwaniach wg Google jest napięta, zła, okropna, dziwna, może stanowić motywację. Często szuka się rozwiązań, jak ją poprawić. Być może wyniki wyszukiwań stanowią negatywny wydźwięk, bo my jako społeczeństwo ogólnie wolimy narzekać, niż cieszyć się i celebrować tym, co mamy? Gdy wszystko układa się dobrze, raczej nie szukamy pomocy w wujku Google i nie piszemy “dobra atmosfera w pracy, jak ją zmienić?” 😉  Chociaż z całą pewnością znajdą się i tacy, którzy będą próbowali swoim zachowaniem i postawą zepsuć to, co buduje cały zespół. Na szczęście z reguły jest tak, że w kupie siła, przy czym moc samej jednostki jest znikoma, dlatego na próżno jej staranie.

Ten wpis jest bardzo spontaniczny, być może chaotyczny, nie do końca przemyślany. Jednak czułam potrzebę jego stworzenia. Na blogu chcę poruszać tematy różnego typu. Nie zawsze będą to stricte sytuacje kasjer – klient, choć takich będzie najwięcej.

Swoim Koleżankom z pracy dziękuję za wczorajszą, świetną zabawę i życzę wszystkim tak zgranego zespołu, jak nasz.

Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy Google przesadza na temat współpracowników i atmosfery w pracy. Macie zgrany zespół i wyrozumiałego szefa? Czekam na Wasze spostrzeżenia. Miłej niehandlowej niedzieli i spokojnego handlowego tygodnia!

Newsletter